Wycena i kosztorys
Skąd wiemy, ile będzie kosztować remont
Każda wycena w Marek Murarz zaczyna się od rozmowy, nie od tabelki wysłanej mailem. Marek Kowalski, który prowadzi firmę od 2009 roku, przez te siedemnaście lat nauczył się jednej rzeczy: dwa mieszkania o identycznym metrażu na Krowodrzy mogą różnić się kosztem robocizny nawet o trzydzieści procent, bo jedno ma tynki cementowe z lat sześćdziesiątych, a drugie płyty gipsowo-kartonowe z lat dziewięćdziesiątych. Żadna wycena online tego nie wyłapie.
Dlatego pierwszym krokiem jest wizja lokalna. Przyjeżdżamy na miejsce, rozmawiamy z inwestorem, mierzymy ściany i oglądamy to, czego zdjęcia nie pokazują: stan podłoża, ukryte pęknięcia nadproży, wilgoć przy ościeżnicach. Dopiero wtedy Marek siada do kosztorysu.
Co zawiera nasz kosztorys
Kosztorys, który oddajemy inwestorowi, dzieli się na trzy części. Pierwsza obejmuje materiały podstawowe: ilość worków tynku, metry kwadratowe siatki zbrojącej, litry środka gruntującego, typ i klasę zaprawy murarskiej. Podajemy konkretne produkty, najczęściej Knauf, Baumit lub Weber, bo pracujemy z nimi od lat i znamy ich zachowanie na krakowskich budowach, gdzie wahania temperatury między listopadem a marcem potrafią być gwałtowne.
Druga część to robocizna z podziałem na etapy: przygotowanie podłoża, wykonanie właściwej warstwy, prace wykończeniowe i uprzątnięcie. Trzecia część obejmuje pozycje, które inne firmy często pomijają w pierwszej ofercie, a które i tak się pojawią: wywóz gruzu, wynajem rusztowania, ewentualne wzmocnienia nadproży. U nas są w dokumencie od razu, żeby inwestor wiedział, na czym stoi.
Jak długo czekamy na kosztorys
Po wizji lokalnej kosztorys trafia do inwestora maksymalnie w ciągu pięciu dni roboczych. Przy większych zleceniach, na przykład przy kompleksowym remoncie kamienicy przy obwodnicy Krakowa, gdzie w 2023 roku robiliśmy remont elewacji i wewnętrznych klatek schodowych, termin może się wydłużyć do ośmiu dni, bo każda kondygnacja wymaga osobnej wyceny materiałów. Zawsze uprzedzamy, jeśli potrzebujemy więcej czasu.
Czy wycena jest płatna
Wycena i przyjazd na wizję lokalną na terenie Krakowa i okolic w promieniu trzydziestu kilometrów są bezpłatne. Jeśli inwestor zdecyduje się podpisać z nami umowę, kosztorys staje się załącznikiem do tej umowy i obowiązuje obie strony. Jeśli nie, nikomu nic się nie należy.
Zdarza się, że po wycenie inwestor chce porównać oferty. Rozumiemy to i nie robimy z tego powodu żadnych problemów. Marek wielokrotnie słyszał, że wrócono do niego po kilku tygodniach właśnie dlatego, że inne firmy podały cenę niższą, ale bez gruzu, bez rusztowania i bez materiałów wykończeniowych. Kiedy inwestor zsumował wszystko, wyszło więcej.
Zmiany w trakcie prac a kosztorys
Budowa rzadko przebiega dokładnie tak, jak zaplanowano. Kiedy w 2021 roku remontowaliśmy łazienki w budynku przy jednej z nowych inwestycji mieszkaniowych w Nowej Hucie, po skuciu starych płytek okazało się, że grunt pod posadzką wymaga dodatkowej wylewki samopoziomującej na powierzchni większej niż zakładano. Nie zadzwoniliśmy do inwestora z gotowym rachunkiem. Spotkaliśmy się na budowie, pokazaliśmy zakres, wyceniliśmy aneks i dopiero po jego akceptacji ruszyliśmy dalej.
Każda zmiana zakresu robót, niezależnie czy ją inicjuje inwestor, czy wynika z odkrytych usterek, trafia do pisemnego aneksu. To chroni obie strony i nie zostawia miejsca na nieporozumienia przy końcowym rozliczeniu.
Jak zamówić wycenę
Najprościej zadzwonić. Numer telefonu widoczny jest na tej stronie. Można też przyjść do naszej siedziby w Krakowie w godzinach pracy. Marek lub jeden z jego pracowników, najczęściej Tomasz, który obsługuje wyceny od 2015 roku, umówi termin wizji lokalnej, zwykle w ciągu dwóch, trzech dni od pierwszego kontaktu. Nie potrzeba rysunków ani projektów na pierwsze spotkanie, wystarczy wiedzieć, co chce się zrobić i w jakim przybliżeniu.