Wykończenie wnętrz
Robota, która zostaje na lata
Marek Kowalski prowadzi firmę Marek Murarz od 2009 roku, czyli już siedemnaście lat stawiamy na precyzję i solidny materiał. Przez ten czas wykończyliśmy setki mieszkań i domów w Krakowie oraz okolicznych gminach: Wieliczce, Skawinie, Zielonkach. Każde zlecenie zaczyna się od rozmowy na miejscu, bo bez obejrzenia ścian, sufitu i podłoża nie jesteśmy w stanie zaproponować czegoś konkretnego. Rzut oka na budynek z zewnątrz i dwie godziny na oglądaniu pomieszczeń mówią nam więcej niż najdłuższy formularz.
Tynkowanie i wyrównywanie ścian
Zaczynamy od podłoża. Stare ściany z cegły ceramicznej lub betonu komórkowego wymagają innego podejścia niż nowe bloczki silikatowe. Używamy tynków gipsowych Knauf MP 75 do wnętrz suchych oraz tynków cementowo-wapiennych Baumit tam, gdzie wilgotność bywa podwyższona, na przykład w łazienkach bez wentylacji mechanicznej. Grubość narzutu dobieramy do odchyłek mierzonych łatą dwumetrową. Odchyłka powyżej ośmiu milimetrów oznacza dla nas konieczność nakładania warstw etapowo, z przerwami technologicznymi.
Po wyschnięciu tynku szlifujemy i gruntujemy powierzchnię preparatem głęboko penetrującym, dopiero potem kładziemy gładź szpachlową. Na małych mieszkaniach w krakowskim Podgórzu zdarzało się nam korygować ściany o nachyleniu sięgającym czterech centymetrów na długości trzech metrów. To norma w kamienicach sprzed 1939 roku i nie ma co udawać, że jest inaczej.
Układanie płytek i terakoty
Do układania płytek ceramicznych i gresowych używamy klejów klasy C2 lub C2S2, zależnie od tego, czy podłoże pracuje. W ogrzewaniu podłogowym bezwzględnie stosujemy masy o podwyższonej elastyczności, bo standardowy klej przy dużych temperaturowych wahaniach po prostu pęka. Fugujemy wyłącznie po pełnym związaniu kleju, minimum po dwudziestu czterech godzinach, a przy grubości spoiny powyżej pięciu milimetrów sięgamy po fugi epoksydowe Mapei lub Litokol.
Nasz kafelkarz Tomasz pracuje z nami od 2014 roku. Zajmuje się głównie łazienkami i kuchniami, ale nie raz układał wielkoformatowe płyty 120 na 60 centymetrów w salonach na Krowodrzy. Cięcie pod kątem, mozaiki, cokoły wykończeniowe z nakładką aluminiową lub drewnianą, to wszystko mieści się w zakresie jednego zlecenia.
Podłogi drewniane i panele
Parkiet drewniany klejony na sucho wymaga wilgotności jastrychu poniżej 2,5 procent. Sprawdzamy to miernikiem CM przed przystąpieniem do pracy i wynik wpisujemy do protokołu. Nie skracamy tego kroku, bo reklamacje z powodu odkształcenia drewna są kosztowne dla obu stron. Układaliśmy dąb litowany na Salwatorze, jesion szczotkowany na Ruczaju i sosnę w starym budownictwie pod Krakowem, gdzie stropy drewniane wymagały stosowania legarów zamiast klejenia bezpośredniego.
Panele laminowane i winylowe LVT to szybsza opcja, chętnie stosowana przy remontach lokali użytkowych. Czas montażu jest krótszy, ale i tu musimy zadbać o poziom podłoża: różnica wysokości powyżej trzech milimetrów na dwa metry wymaga szlifowania lub wylewki wyrównawczej.
Malowanie i prace końcowe
Malujemy farbami akrylowymi i lateksowymi, przeważnie Śnieżka Superlateks lub Dulux EasyCare w przestrzeniach intensywnie użytkowanych. Na sufitach stosujemy wyłącznie farby matowe, bo połysk wyraźnie uwydatnia każdą nierówność. Nakładamy zawsze dwie warstwy właściwe po jednej warstwie gruntu, przy przesypaniu między powłokami drobnym papierem ściernym. Pracujemy wałkami o odpowiedniej chłonności włókna i staramy się trzymać jednego kierunku ruchów na całej powierzchni ściany.
Na koniec zostają drobne rzeczy, które wielu wykonawców zostawia inwestorowi: montaż listew przyściennych, uszczelnienie styków między podłogą a ścianą, przyklejenie sznurów dylatacyjnych w newralgicznych narożnikach. U nas to część zlecenia, nie osobna pozycja do dogadania.
Jak zacząć współpracę
Najlepiej zadzwonić albo wpaść do nas w Krakowie. Przyjeżdżamy na oględziny, mierzymy i liczymy, a wycenę przedstawiamy zwykle w ciągu trzech dni roboczych. Nie robimy projektów na odległość bez wizyty na miejscu, bo mieszkania potrafią się różnić od rzutów z dewelopera w zaskakujący sposób. Marek Murarz pracuje z jedną ekipą od lat i nie zleca roboty nieznanym podwykonawcom, więc od pierwszego dnia wiesz, kto wchodzi do twojego mieszkania.